advert 1
advert 2
advert 3

Menu witryny

PRZYGOTOWANIE DZIECKA TRZYLETNIEGO DO PRZEDSZKOLA PDF Drukuj Email
Poradnik m?odego rodzica

P R Z E D S Z K O L E 1 8 9 W W A R S Z A W I E

PRZYGOTOWANIE DZIECKA TRZYLETNIEGO DO PRZEDSZKOLA

Opracowa?a: Wioletta Krzywda

Konsultacje: El?bieta Wituszy?ska

Jadwiga Dybek

W a r s z a w a 2 0 0 5

DRODZY RODZICE PRZYSZ?YCH PRZEDSZKOLAKW

Wasz trzylatek ju? we wrze?niu rozpocznie regularne ucz?szczanie do przedszkola. Przednimwi?ctrudne zadanie, musi przystosowa? si? do ?ycia w nowym, zupe?nie odmiennym otoczeniu od tego z jakimi dotychczas mia? do czynienia.

Nie ma jeszcze ?adnych do?wiadcze?: ani w przystosowywaniu si?, ani funkcjonowaniu w du?ej grupie. ?aden z mechanizmw adaptacyjnych dziecka nie jest jeszcze w pe?ni dojrza?y i ukszta?towany.

Jest za to w fazie silnego zwi?zku emocjonalnego z matk?, ktra zapewnia mu poczucie bezpiecze?stwa, akceptacji i mi?o?ci. Pozostawione przez ni? w wielkiej nieznanej sali pe?nej nieznanych sprz?tw, obcych dzieci, pod opiek? pani nie maj?cej dla niego zbyt du?o czasu (bo pod jej opiek? pozostaje jednocze?nie kilkana?cioro do dwudziestu maluchw) prze?ywa strach. Stan ten bardzo obni?a poczucie bezpiecze?stwa, powoduje wzrost napi?cia emocjonalnego, dezorganizuje czynno?ci poznawcze. Niekorzystnie wp?ywa wi?c, na przystosowanie si? do ?rodowiska przedszkolnego. Wszyscy psychologowie zgodnie twierdz?, ?e trzylatek nie jest w stanie samodzielnie pokona? progu instytucji zorganizowanego wychowania.

Tymczasem przebieg tego? przystosowania, prze?ywane przez dziecko emocje, wp?ywaj? na odczuwan? przez nie jako?? ?ycia i satysfakcj? z kontaktw z otoczeniem. Staj? si? pierwszym powa?nym do?wiadczeniem spo?ecznym dziecka, ktre przeniesie potem na ka?d? podobn? sytuacj?, ktre utrwalone i zgeneralizowane poniesie w doros?e ?ycie.

Od tego, czy przystosowaniu trzylatka do przedszkola towarzyszy?y radosne uczucia, zaciekawienie, zadowolenie czy przeciwnie: strach, l?k, poczucie opuszczenia przez najbli?szych zale?y jak b?dzie si? ono przystosowywa?o do kolejnych instytucji edukacyjnych i innych ?rodowisk. Nieprzystosowanie dzieci i m?odzie?y do placwek o?wiatowych ma niekorzystny wp?yw na ich rozwj, poczucie szcz??cia osobistego, realizowanie roli przedszkolaka, a w przysz?o?ci tak?e roli ucznia.

Dziecko przystosowane do przedszkola ma siln? motywacj? by dobrze wywi?zywa? si? z powierzonych mu zada? i rl spo?ecznych, nawet je?li napotyka trudno?ci stara si? je pokona?. Natomiast, gdy nie jest przystosowane brak mu wewn?trznej motywacji i osi?ga gorsze wyniki. Powodzenie w przystosowywaniu si? otworzy je na zmiany, r?norodno?? jaki niesie ze sob? tempo przemian cywilizacyjnych. B?dzie podchodzi?o do nich z gotowo?ci? i ciekawo?ci?, ufne w swojezdolno?ci i umiej?tno?ci z wiar? w sukces. Przystosowanie nale?y do tych podstawowych kategorii, ktre promuj? u cz?owieka otwarto??, a nieprzystosowanie odgradza jednostk? od spo?eczno?ci, a nawet j? redukuje.

Przedszkole jest pierwsz? instytucj? edukacyjn? do jakiej wst?puje trzyletni cz?owiek. Dlatego kadrze pedagogicznej naszego przedszkola tak bardzo zale?y na tym, aby da? dziecku przystosowywa? si? w poczuciu bezpiecze?stwa, rado?ci odkrywania, satysfakcji z kontaktw z otoczeniem ludzkim i materialnym.

Taki w?a?nie cel ma wprowadzany przez nasze przedszkole program wst?pnej adaptacji i jest to jedno z pierwszoplanowych zada? naszej placwki.

Doskonale jednak zdajemy sobie spraw?, ?e tylko przy ?cis?ej i pe?nej zaufania wsp?pracy z pa?stwem uda si? nam pomc dzieciom. Tym bardziej, ?e najwi?cej zale?y i najwi?cej do zrobienia macie w?a?nie Wy Rodzice.

Dlatego gor?co namawiamy do uczestniczenia w czerwcowych spotkaniach zabawowych.

Celem tych spotka? jest:

- zapoznanie przysz?ych przedszkolakw z pomieszczeniami: szatni? , sal? zabaw , ?azienk? i ogrodem przedszkolnym;

- zapoznanie dzieci ze sprz?tami, zabawkami w sali zabaw;

- integracja uczestnikw spotka?: wsplne bli?sze poznanie;

- umo?liwienie dzieciom prze?ycia wsplnych zabaw w grupie rwie?niczej;

- zapewnienie poczucia bezpiecze?stwa w poznawaniu ?rodowiska przedszkolnego przez obecno?? rodzicw;

- przekazanie rodzicom informacji na temat rozwoju i sposobach jego wspomagania u dzieci trzyletnich, ?agodzenia stresu adaptacyjnego.

NASZE PRZEDSZKOLE

Przedszkole jest instytucj? wychowawcz? dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat stanowi?c? pierwsze ogniwo systemu o?wiatowego. Naszym podstawowym celem jest niesienie pomocy rodzicom w zakresie sprawowania opieki nad dzie?mi.

Tak jak ka?da placwka o?wiatowa mamy do zrealizowania cele, tak oglne, jak i szczeg?owe. Oglne cele wychowania przedszkolnego zosta?y sformu?owane w podstawie programowej zatwierdzonej przez M E N: Celem wychowania przedszkolnego jest wspomaganie i ukierunkowanie rozwoju dziecka zgodnie z jego wrodzonym potencja?em i mo?liwo?ciami rozwojowymi w relacjach ze ?rodowiskiem spo?ecznym, kulturowym i przyrodniczym.

Z powy?szego celu wynikaj? nasze zadania:

- opieka nad dzieckiem, umo?liwienie mu zaspakajania potrzeb zdrowotnych;

- wspomaganie rozwoju osobowo?ci dziecka w wieku od 3 do 6 lat;

- wszechstronne przygotowanie dziecka do nauki w szkole;

- kompensowanie dziecku niedoborw poprzednich ?rodowisk;

- korygowanie wad i zaburze? w rozwoju.

Przedszkole 189 przy ulicy T. Lenartowicza 27 w Warszawie czynne jest od 7 do 17 godziny. Dzieci schodz? si? od godziny sidmej do dziewi?tej. (Mo?na przyj?? p?niej, ale nale?y koniecznie powiadomi? o tym nauczycielk?!) Pomi?dzy godzin? 15, a 17 wychowankowie opuszczaj? przedszkole.

Dzieci nale?y koniecznie osobi?cie przyprowadza? do grupy. Kiedy rodzice przyprowadz? dzieci do przedszkola powinni pami?ta? o tym, ?e obowi?zek opieki u wychowawcw rozpoczyna si? dopiero wtedy, gdy dziecko dotrze do grupy. O tych, ktre nie dotar?y do sali zabaw grupy nauczycielka po prostu nic nie wie. Nawet wtedy, gdy dzieci s? ju? bardzo samodzielne nie mo?na wykluczy? r?nych nieprzewidzianych wypadkw. Dzieci odbieraj? osobi?cie rodzice lub inne osoby upowa?nione przez nich pisemnie.

W naszym przedszkolu zapewniane s? dzieciom 3 posi?ki dziennie :

- ?niadanie o godzinie dziewi?tej;

- o godzinie dwunastej zupa i deser (np. ciasto, ciastko, kanapka z nutell?, b?d? jogurt);

- o godzinie czternastej drugie danie i owoce.

Napoje podawane s? dzieciom do ka?dego posi?ku, a szczeglnie spragnione mog? w ka?dej chwili napi? si? wody.

Szczegln? trosk? otaczamy organizacj? dnia w grupie dzieci najm?odszych poniewa? one najdotkliwiej odczuwaj? zmian? ?rodowiska.

Od godziny sidmej do dziewi?tej dzieci schodz? si? do przedszkola. W tym czasie mog? bawi? si? swobodnie indywidualnie, z innymi dzie?mi, b?d? nauczycielk?.

Po ?niadaniu odbywaj? si? zaj?cia dydaktyczne, ktre w grupie najm?odszej trwaj? od 15 do 20 minut. S? to zaj?cia rozwijaj?ce mow?, my?lenie i wiedz? o najbli?szym ?rodowisku przyrodniczym i spo?ecznym, plastyczne, umuzykalniaj?ce, ruchowe. Nast?pnie (przy sprzyjaj?cej pogodzie) dzieci bawi? si? w ogrodzie przedszkolnym, a? do drugiego posi?ku (zupa i deser o godzinie 12)

W po?udnie maluszki maj? prawo czu? si? zm?czone w zwi?zku z tym zapewniamy im odpoczynek na le?akach (ka?de dziecko ma swj wygodny le?aczek i po?ciel). Pomi?dzy 12, a 13 dzieci mog? spa? albo tylko le?e? i s?ucha? bajki czytanej przez nauczycielk?, lub puszczanej z kasety magnetofonowej, p?yty CD czy te? s?ucha? muzyki relaksacyjnej.

Po drugim daniu (oko?o 14) dzieci znowu bawi? si? swobodniew swojej sali, a wiosn? i latem w ogrodzie przedszkolnym.

W przedszkolu dzieci wykonuj? szereg czynno?ci wed?ug z gry ustalonego rozk?adu dnia: bawi? si?, uczestnicz? w zaj?ciach organizowanych przez nauczycielk?, nawi?zuj? kontakty z rwie?nikami, jedz?, ?pi?, ucz? si? samodzielno?ci w zaspakajaniu potrzeb swojego organizmu.

Wychowankowie przebywaj? w 20 30 osobowych grupach na og? jednorodnych wiekowo pod opiek? jednej nauczycielki przez 5 godzin dziennie, a nast?pnie 4 5 godzin pod opiek? drugiej. (w najm?odszej grupie jest jedna nauczycielka pracuj?ca od godziny: 8 do 16, a druga wchodzi na 4 godziny raz w tygodniu). W pe?nieniu obowi?zkw pomaga nauczycielkom wo?na oddzia?owa i pomoc nauczycielki w I i II grupie.

Nauczycielka jest odpowiedzialna za bezpieczne otoczenie dzieci i uczy je zasad post?powania. Ona gwarantuje rwnie? dzieciom pe?ne psychiczne poczucie bezpiecze?stwa, tak i? ka?de ma pewno??, ?e jest dla nauczycielki wa?ne, akceptowane. Ufa jej i wie, ?e ze wszystkimi pytaniami, w?tpliwo?ciami, uwagami mo?e si? do niej zwrci?.

Przebywaj?c w grupie dziecko poznaje zwyczaje, zasady i regu?y w niej obowi?zuj?ce, uczy si? ich przestrzegania, wsp??ycia i wsp?dzia?ania. Nauczycielka u?wiadamia dzieciom ich prawa i obowi?zki. To ona nawi?zuje serdeczne stosunki z ka?dym dzieckiem, zapewnienie mu poczucia bezpiecze?stwa i zaspakajanie potrzeb, zwraca uwag? na prawid?owe funkcjonowanie ka?dego dziecka w grupie u?atwia nawi?zywanie w?a?ciwych kontaktw z rwie?nikami. Jest ona osob? najbli?ej i najsilniej zwi?zan? z wychowankiem przez co ma ogromny wp?yw na jego wychowanie i rozwj.

CZEGO OCZEKUJEMY OD PRZYSZ?YCH PRZEDSZKOLAKW

Przedszkole jako ?rodowisko zbiorowego wychowania stawia przed wszystkimi trzylatkami przest?puj?cymi jego prg jednolite wymagania co do umiej?tno?ci samoobs?ugowych. Poziom tych umiej?tno?ci postrzegany jest przez psychologw jako dojrza?o?? przedszkolna. S? to podstawowe czynno?ci w zakresie samoobs?ugi, jak : mycie r?k, samodzielne jedzenie ?y?k?, samodzielne korzystanie z toalety, ubieranie i zdejmowanie podstawowych cz??ci garderoby, znajomo?? swego imienia i nazwiska, rozpoznawanie swoich rzeczy w?rd innych, jak rwnie? wycieranie nosa i chodzenie po schodach.

Obecnie przedszkola indywidualnie okre?laj? po??dany zasb umiej?tno?ci przysz?ych maluchw, tak by by?y one na miar? mo?liwo?ci dziecka w tym wieku, a jednocze?nie u?atwi?y mu funkcjonowanie w grupie. O wymaganiach tych rodzice dowiaduj? si? na zebraniu informacyjnym w maju lub czerwcu, zanim dziecko zacznie ucz?szcza? do przedszkola. Tak wi?c, nawet je?li s? zaskoczeni i nie pracowali z dzieckiem nad tymi czynno?ciami maj? jeszcze do?? du?o czasu na trening w ich zakresie.

Dla nas najwa?niejsze z nich to :

- umiej?tno?? zostania bez mamy pod opiek? osb trzecich;

- samodzielne korzystanie z toalety i mycie r?k;

- samodzielne jedzenie ?y?k? i picie z kubka ;

- ubieranie si? i rozbieranie z niewielk? pomoc? osoby doros?ej ;

- umiej?tno?? s?ownego porozumiewania si? z otoczeniem ;

- umiej?tno?? samodzielnej zabawy zabawkami, przez jaki? czas, bez osoby doros?ej.

Przeci?tny rozwj w pe?ni umo?liwia dziecku opanowanie tych umiej?tno?ci. Oczywi?cie, wymagaj? one d?ugotrwa?ego treningu w domu, przy pomocy mamy lub innej bliskiej osoby. Braki w umiej?tno?ciach nie wynikaj? z poziomu rozwoju psychoruchowego, zwi?zane s? raczej ze stylem wychowania w rodzinie nadopieku?czo?ci? mam, czy innych opiekunw.

DLACZEGO TAK TRUDNO DZIECIOM PRZYSTOSOWA? SI? DO PRZEDSZKOLA

U dziecka trzyletniego mamy do czynienia z szeregiem w?a?ciwo?ci rozwojowych nie sprzyjaj?cych rozpocz?ciu edukacji przedszkolnej.

J. Lubowiecka w swej ksi??ce Przystosowanie psychospo?eczne dziecka do przedszkola formu?uje list? w?a?ciwo?ci rozwojowych dziecka trzyletniego nie sprzyjaj?cych rozpoczynaniu edukacji przedszkolnej, nale?y do nich zaliczy?:

- niski poziom autoidentyfikacji ;

- wysoka reaktywno?? na szereg bod?cw ;

- dominacja sfery emocjonalnej i wynikaj?ce st?d konsekwencje w zaspakajaniu szeregu potrzeb dziecka, np. potrzeby bezpiecze?stwa, mi?o?ci;

- niski poziom kompetencji j?zykowej;

- aktualny poziom rozwoju poznawczego i sposb poznawania czasu i przestrzeni, niezwykle potrzebny do orientacji w nowym ?rodowisku spo?ecznym;

- nieznajomo?? ?rodowiska materialnego, w ktrym dziecko ma samodzielnie funkcjonowa? przez wiele godzin;

- obecno?? nie sprzyjaj?cych tendencji w rozwoju osobowo?ci dziecka do rozwijania jego poczucia przynale?no?ci do grupy spo?ecznej.

Czy mo?na si? zatem dziwi?, ?e niektrzy psychologowie np. A. Jarosz porwnuj? psychiczne doznania i prze?ycia dziecka z pierwszych dni w przedszkolu z szokiem wywo?anym urazem fizycznym doznanym podczas wypadku samochodowego.

Dziecko, ktre po raz pierwszy opuszcza dom rodzinny, przekracza prg przedszkola i znajduje si? w zupe?nie nieznanym ?wiecie staje przed bardzo trudnym problemem. Musi dostosowa? si? do nowych pomieszcze?, pozna? nowych ludzi, nauczy? si? nowych czynno?ci i umiej?tno?ci.

Dotychczasowe poczucie, ?e jest kochane, ktre zapewnia?a mu rodzina nagle zostaje zak?cone.

Trzylatek ma jeszcze s?abo ukszta?towany system w?asnego Ja i dlatego nie mo?e oby? si? bez wsparcia i pomocy ze strony najbli?szych. Nie wie, ?e mo?e to wszystko otrzyma? od osb trzecich. Dlatego oderwanie od bliskich budzi w dziecku l?k, ?e stanie si? co? strasznego. Przez d?ugi czas kojarzy nauczycielk?, nawet najmilsz? z poczuciem utraty bezpiecze?stwa.

Sytuacj? pogarsza si? gdy trzylatek ma problemy ze s?ownym porozumiewaniem si?. Wwczas ma k?opoty z przekazaniem tego, co dla niego wa?ne. Nie potrafi te? zrozumie? co wa?ne dla innych. Problemem jest korzystanie z ubikacji. Wystraszone dziecko boi si? poprosi? o pomoc, nie umie poradzi? sobie ze zdj?ciem majtek i ich podci?gni?ciem .

Dramat rozstania z najbli?szymi skutecznie blokuje poznawanie nowego otoczenia: dziecko jest tak skoncentrowane na swoich emocjach, ?e nie zwraca uwagi na otoczenie. Dlatego przedszkole i wszystko, co si? w nim znajduje, d?ugo jest dla niego obce i niezrozumia?e.

Czas pobytu w przedszkolu jest inaczej traktowany przez doros?ych, inaczej rejestruje i odczuwa dziecka. Dla niego wlecze si? niemi?osiernie, jest wype?niony strachem.

Na szcz??cie pojawiaj? te? w rozwoju dziecka tendencje przemawiaj?ce za rozpocz?ciem przez nie edukacji przedszkolnej:

- poszukiwanie uwagi u innych, np. u rwie?nikw;

- wzrost autonomii dziecka wobec matki i rosn?ca niezale?no?? w zaspakajaniu szeregu potrzeb fizjologicznych;

- rozwj potrzeb poznawczych.

JAK PRZYGOTOWA? DZIECKO DO PRZEDSZKOLA

Uko?czenie przez dziecko trzeciego roku ?ycia dla wi?kszo?ci rodzicw oznacza, ?e jest ju? na tyle dojrza?e aby zosta? przez d?u?szy czas pozosta? poza domem pod opiek? osb trzecich. Zapisuj? wi?c dziecko do przedszkola w przekonaniu, ?e jest to najkorzystniejsze dla jego rozwoju. Przedszkole jawi si? coraz cz??ciej w ?wiadomo?ci rodzicw ma?ych dzieci jako ?rodowisko edukacyjne rozwijaj?ce mo?liwo?ci wychowankw, zapewniaj?ce sukcesy i lepsze przygotowanie do szko?y.

Jednak ju? w pierwszych dniach wrze?nia pojawiaj? si? w?tpliwo?ci: rodzice musz? patrze? jak ich dziecko rozpaczliwie broni si? przed pozostaniem w obcym miejscu. Z nadziej? my?l?, ?e dziecko wkrtce si? przyzwyczai, a tymczasem razem z nim prze?ywa bl roz??ki. Cz?sto trzeba wiele dni i tygodni by dziecko zaakceptowa?o nowe ?rodowisko i zanim tak si? stanie ponosi powa?ne koszty psychiczne: staje si? p?aczliwe, traci apetyt, pojawiaj? si? k?opoty z zasypianiem nawroty moczenia si? itd.

Aby nie prze?ywa? razem z dzieckiem dramatu w pierwszych dniach ucz?szczania do przedszkola rodzice musz? przygotowa? je do nowej sytuacji, a im wcze?niej zaczn? tym lepiej.

Wszelkie obserwacje pedagogw i psychologw dowodz?, i? pozytywne poczynania domu rodzinnego wobec nowej sytuacji pj?cie dziecka do przedszkola s? najistotniejszym warunkiem powodzenia w procesie przystosowania si?.

Dzia?ania rodzicw powinny i?? w dwch kierunkach.

Po pierwsze wytworzy? u dziecka pozytywne nastawienie, czyli rozbudzi? jego ciekawo??, zainteresowanie, radosne oczekiwanie. Pomocne b?d? tu spotkania zabawowe organizowane na terenie przedszkola w miesi?cu czerwcu. Spotkania te daj? wymierne korzy?ci wszystkim uczestnikom:

Dzieci:

- poznaj? przedszkole, sal? z zabawkami i sprz?tami, ogrd;

- ucz? si? samodzielno?ci;

- ucz? si? wsplnej zabawy;

- poznaj? nauczycielki i kolegw z grupy;

- nie prze?ywaj? stresu we wrze?niu.

Rodzice:

- poznaj? nauczycielki i miejsce, gdzie b?d? si? bawi? ich dzieci;

- poznaj? dzieci?ce zabawy;

- poznaj? prawid?owo?ci rozwojowe i sposoby wspomagania rozwoju dziecka.

Nauczycielka:

- poznaje dzieci i rodzicw (obserwacje, ankiety o dzieciach);

- mo?e zwrci? uwag? na dzieci maj?ce trudno?ci rozwojowe;

- bardziej rozumie dzieci?ce prze?ycia;

- we wrze?niu ju? dobrze zna dzieci i ?atwiej jej zaplanowa? prac? z nimi, zorganizowa? i wyposa?y? sal? zabaw.

Warto te? prze?ledzi? zale?no?? przystosowania od udzia?u w spotkaniach zabawowych, co ilustruje nast?puj?ce zestawienie:

Tabela I Udzia? w spotkaniach zabawowych a przystosowanie dzieci

UDZIA? W SPOTKANIACH ZABAWOWYCH

LICZBA DZIECI UCZESTNICZ?CYCH

LICZBA DZIECI PRZYSTOSOWANYCH

Regularny

13

11

Nieregularny sp?nienia

2

-

Nieregularny nieobecno?ci

2

1

Brak

3

1

(?rd?o bada? w?asne)

S?dzimy, i? powy?sze dane ?wiadcz? o potrzebie uczestniczenia przysz?ych przedszkolakw w spotkaniach adaptacyjnych.

To jednak nie wszystko.

Rodzice powinni rozmawia? z dzieckiem o przedszkolu i cieszy? si? z faktu pj?cia dziecka do niego. Rozbudza? zainteresowanie tym nowym dla dziecka ?rodowiskiem.

Mo?na dla osi?gni?cia tych celw wykorzysta? ciekawo?? dziecka, ktre w tym okresie stawia du?o pyta?. Zamiast wi?c rozwi?zywa? dzieci?ce problemy, mo?na powiedzie? zapytasz w przedszkolu, pani wi?cej i lepiej ci odpowie. Dzieci uwielbiaj? s?ucha? opowiada? i historyjek, zw?aszcza, kiedy dotycz? one najbli?szych. Mo?e wi?c mama lub tata opowiedzie? o swoim pobycie w przedszkolu, ciekawych wydarzeniach, zabawach, kolegach, pani ...

Po drugie kszta?towa? mechanizmy i dyspozycje u?atwiaj?ce przedszkolny start.

Sprawy, ktre s? szczeglnie wa?ne i w ?adnym razie nie mo?na ich pomin?? .

Potrzebna jest podstawowa wiedza o sobie samym

Trzeci rok ?ycia dziecka jest wa?nym okresem:

zdobywania wiedzy o sobie samym (samowiedzy, zwanej te? samo?wiadomo?ci?); szczeglnie wa?ne jest tu oswajanie si? z wizerunkiem w?asnej osoby: u?wiadomienie schematu w?asnego cia?a i dostrzeganie podobie?stwa z innymi lud?mi,

kszta?towania si? poczucia w?asnej warto?ci (samooceny, zwanej tak?e samoakceptacj?),

rozwijania zdolno?ci do regulowania swoim zachowaniem (samoregulacji, zwanej te? samokontrol?),

d??enia do niezale?no?ci.

Wszystkie te umiej?tno?ci i osi?gni?cia kszta?tuj? si? wp?ywaj?c wzajemnie na siebie.

Rozwj zdolno?ci do regulowania swoim zachowaniem (samokontroli) jest wspomagany przez: rozwj wiedzy o sobie samym, rozwj poczucia w?asnej warto?ci, oraz d??enie do uniezale?nienia.

Opisane powy?ej umiej?tno?ci i osi?gni?cia s? fundamentem rozwijaj?cego si? poczucia w?asnej to?samo?ci, zwanego te? poczuciem w?asnego Ja".

W wielkim uproszczeniu, poczucie to?samo?ci czyli poczucie w?asnego Ja" to ?wiadomo?? tego, ?e jestem i kim jestem.

Kszta?towanie poczucia to?samo?ci odbywa si? w zwyczajnych sytuacjach ?yciowych, w kontaktach z doros?ymi, innymi dzie?mi, w obcowaniu ze zwierz?tami i rozmaitymi przedmiotami. Dziecko gromadzi do?wiadczenia dotycz?ce w?asnej osoby tak, jakby zbiera?o okruszki. Buduje z nich swoje Ja". Trwa to stosunkowo d?ugo.

Warto pomc dziecku w kszta?towaniu w?asnego obrazu. ?atwiej b?dzie mu rozumie? siebie, a potem innych. Lepiej b?dzie kontrolowa? swoje zachowania i rzadziej narazi si? na karc?ce uwagi. Wi?cej b?dzie dzieci?cej rado?ci, ?miechu i rozwijaj?cej zabawy.

Wa?nym etapem rozwoju w?asnego Ja" jest w?a?nie okres rozwoju zdolno?ci do regulowania swoim zachowaniem czyli okres przechodzenia od zachowania regulowanego przez doros?ych (kontroli zewn?trznej) do samokontroli.

Osi?gni?cie przez dziecko zdolno?ci do kontroli potrzeb fizjologicznych i innych w?asnych stanw to przyk?ady uzyskanej samokontroli w?asnych zachowa?. Osi?gni?cia te s? efektem:

z jednej strony, naturalnego rozwoju dziecka, osi?gni?cia przez jego organizm gotowo?ci;

z drugiej strony, odpowiedniej reakcji rodzicw, opiekunw na gotowo?? dziecka.

Poni?ej pragniemy zwrci? uwag? na postawy rodzicw i ich wp?yw na osi?ganie przez dzieci samokontroli w?asnego zachowania, a w konsekwencji, rozwoju samodzielno?ci.

Rodzice zbyt restrykcyjni, wymagaj?cy absolutnego pos?usze?stwa, nie uznaj?cy sprzeciwu nie pozwalaj? dziecku na rozwijanie jego w?asnej osobowo?ci. Dziecko takie uzale?nia swoje post?powanie od nakazw rodzicielskich. Jego inicjatywa jest bardzo ograniczona poczuciem l?ku przed kar?, b?d? niezadowoleniem rodzicw. W efekcie dziecko b?dzie pokazywa?o swoje prawdziwe Ja" (czyli wszystkie zachowania, ktrych nie toleruj? rodzice) poza domem, a wi?c tam gdzie nie ma rodzicw.

Modna do niedawna, strategia wychowawcza polegaj?ca na nie narzucaniu dziecku czegokolwiek w obawie przed st?amszeniem jego indywidualno?ci oraz wychowanie skrajnie demokratyczne, wed?ug zasady: Rb, co chcesz", tak?e nie stwarza dobrych warunkw rozwoju.

Starcie si? woli dziecka i woli doros?ego pomaga dziecku w ukszta?towaniu w?asnej odr?bno?ci. Dziecku, ktremu wszystko wolno, trudno jest naby? poczucie w?asnych granic i mo?liwo?ci, granic w?asnego post?powania. Wa?na jest wi?c umiej?tno?? mwienia dziecku Nie" gdy jest to potrzebne i nie uleganie ka?dej jego zachciance.

W miar? dorastania, nawet przy najlepszej opiece macierzy?skiej, dziecko coraz cz??ciej spotyka si? z rzeczywisto?ci?, w ktrej do?wiadcza pewien stopie? frustracji swoich potrzeb, tzn., nie wszystkie jego ?yczenia i potrzeby s? spe?niane, na spe?nienie pewnych musi poczeka?, np. na posi?ek. Pewna, niedu?a doza frustracji uczy dziecko odporno?ci na stresy. Nadmierna opieku?czo?? rodzicw, wyprzedzanie okazywanych przez dziecko potrzeb, nie dopuszczanie do jakiejkolwiek zw?oki w ich zaspokajaniu, nie stawianie dziecku wymaga? odpowiednich do jego wieku op?nia proces osi?gania samokontroli, a w konsekwencji samodzielno?ci.

Oto niektre zabawy pozwalaj?ce dziecku pozna? siebie:

Ogl?danie g?owy i nazywanie wyr?nionych cz??ci.

Osoba doros?a bierze dzieci?c? d?o? w swoj?, dotyka ni? swego czo?a i mwi: Czo?o. To jest czo?o... Ty tak?e masz czo?o (dotyka i leciutko g?aszcze)... Tu mam oczy... K?adzie palce dziecka na swoich powiekach i mruga. Jest to ?mieszne. Zostaj? prze?amane ostatnie bariery w dobrym kontakcie. Osoba doros?a mo?e teraz po?o?y? swoje palce na powiekach dziecka i powiedzie?: Tu masz oczy... Bardzo ?adne, niebieskie /br?zowe, inne/ (odsuwa palce i ?mieje si?, aby zarazi? dziecko rado?ci?)... Twoje oczy si? ?miej?...

W podobny sposb trzeba wzajemnie ogl?da? nosy, policzki, usta, brod? i uszy. Na koniec pog?aska? g?wk? dziecka i powiedzie? mu wspania?y komplement. Wa?ne, aby dziecko nazywa?o poznawane dotykiem cz??ci swojego cia?a: ?wiadomo?? to tak?e rozr?nianie i w?a?ciwe nazywanie. Wszystko musi si? jednak odbywa? w atmosferze sympatii, a nawet zachwytu nad dzieci?c? urod?.

Rozpoznawanie swojej twarzy w lustrze.

Dzieci maj? bardzo ma?o okazji do przegl?dania si? w lustrze. Doro?li zawieszaj? lustra dla siebie, a wi?c za wysoko. To, ?e kilka razy podnios? dziecko i poka?? mu jak wygl?da w lustrze, nie wystarczy mu dla oswojenia si? z w?asnym wizerunkiem.

Do takiej zabawy potrzebne jest lustro. Najlepiej du?e, aby dziecko mog?o w nim zobaczy? swoj? sylwetk?. Gdy lusterko jest mniejsze- takie do ogl?dania twarzy- doros?y musi dziecku pokaza? w jaki sposb ma z niego korzysta?. Siada na dywanie za dzieckiem i ustawia lusterko tak, aby widzia?o w nim swoj? buzi? (dziecko mo?e trzyma? lusterko, mo?e by? ono o co? oparte). Je?eli lustro jest du?e- dziecko stoi twarz? do lustra, a doros?y jest za dzieckiem.

Dzieci przy lustrze zachowuj? si? r?nie: niektre patrz?c w lustro zamieraj? ze zdziwienia i s? zachwycone tym, co zobaczy?y, inne, nie rozpoznaj?c w lustrze swego wizerunku, zaczynaj? p?aka? i odwracaj? g?ow?, te, ktre s? oswojone ze swoim lustrzanym odbiciem, przygl?daj? si? sobie z wyra?n? przyjemno?ci?. Je?eli dziecko reaguje tak, jak w drugim przypadku, nale?y przerwa? zabaw?. Lusterko nale?y umie?ci? na wysoko?ci oczu dziecka w pomieszczeniu, gdzie ono przebywa. Musi mie? czas na oswojenie si? z lustrem i swoim lustrzanym wizerunkiem. Je?eli po kilku dniach dziecko nadal unika spogl?dania w lustro, a na dodatek broni si? przed tym rozpaczliwie (do p?aczu w??cznie), trzeba zasi?gn?? rady specjalisty w o?rodku wczesnej interwencji, bo mo?e to by? znak, ?e z dzieckiem co? niedobrego si? dzieje.

Warto tak?e krytycznie spojrze? na swoje metody wychowawcze: czy aby doros?y nie pokazywa? szlochaj?cemu dziecku w lustrze jego wizerunku krzycz?c lub wy?miewaj?c je. Je?eli tak by?o, nale?y teraz skojarzy? lusterko z dobrymi prze?yciami.

Na pocz?tku oswajania dziecka z wizerunkiem swojej twarzy osoba doros?a proponuje: Spjrz w lusterko... Tam s? twoje oczy... Poka? paluszkiem jedno oczko... Teraz drugie...

Niektre dzieci szukaj?c swoich oczu w lusterku dotykaj? powiek, a nie lustrzanego odbicia. S? zdziwione, bo nie widz? oka, lecz swj palec. W takiej sytuacji doros?y bierze dzieci?c? d?o? w swoj? i pokazuje w lusterku to co trzeba mwi?c: Tu w lusterku mo?esz zobaczy? swoje oczy... To oczko i to oczko... Taka korekta zupe?nie wystarczy, aby dziecko zrozumia?o o co chodzi.

W podobny sposb trzeba ogl?dn?? z dzieckiem odbicie wszystkich wyr?nionych cz??ci twarzy. Po takich do?wiadczeniach dzieci same chc? ogl?da? swj wizerunek. Trzeba im wi?c umo?liwi? kontakt z du?ym lustrem.

Ogl?danie r?k, ng i ca?ej sylwetki dziecka. Nazywanie wyr?nionych cz??ci.

Doros?y i dziecko siedz? na dywanie naprzeciw siebie. Doros?y pokazuje swoje r?ce i mwi: To s? moje race... Poka? swoje... To s? moje d?onie (pokazuje)... Obejrzyj d?onie... i palce... Ty tak?e masz d?onie i palce. Poka? je... Bodziemy razem klaska? w d?onie... A teraz poruszajmy palcami o tak (unosi lekko d?onie i porusza palcami)... Warto uzupe?ni? to ?wiczenie innymi zabawami paluszkowymi (np. Warzy?a sroczka kaszk?" itp.), bo ka?da okazja jest dobra dla usprawniania d?oni i paluszkw.

Doros?y pokazuje dziecku swoje nogi: Moje nogi... Poka? swoje... To s? stopy... To palce u stp.. A to kolana....; nast?pnie brzuch (To brzuch, twj brzuszek... Brzuszek to bardzo wa?na cz??? cia?a. Jest mi?kki i nale?y go chroni?. Bywa, ?e boli i trzeba o tym powiedzie? doros?ym.) i w podobny sposb po?ladki, szyj? i ramiona. Przy wyr?nianiu szyi, dziecko dotyka jej i kr?ci g?wk?, aby sprawdzi?, jaka jest delikatna. Uciskaj?c j? zrozumie, ?e trzeba by? tutaj ostro?nym, bo mo?na zrobi? krzywd? sobie i drugiemu. Je?li dziecko jest nadal zainteresowane mo?na mu pokaza? i nazwa? jeszcze inne cz??ci cia?a.

Rozpoznawanie swojej sylwetki w lustrze.

Potrzebne jest du?e lustro. Dziecko stoi twarz? do niego, doros?y jest za nim. Rozpoznawanie sylwetki przebiega podobnie do ogl?dania twarzy w ma?ym lusterku.

Zabawa: Co to jest? Poka? i nazwij.

Doros?y i dziecko siedz? na dywanie w pewnej odleg?o?ci od siebie. Doros?y proponuje: B?dziemy si? bawi? tak: to jest nos (pokazuje)... Poka? nos... (pokazuje swj nos). Poka? ucho (myli si? na niby i pokazuje swj nos)... Dziecko zwykle powtarza gest doros?ego. Wystarczy jednak weso?o spyta?: Czy to jest ucho (pokaza? jeszcze raz swj nos i roze?mia? si?)?... Dziecko dostrze?e komizm sytuacji i poka?e co trzeba. Innym razem doros?y myli si? i na przyk?ad pokazuje nog?, mwi?c: to moja r?ka... Zabawa wywo?uje du?o ?miechu, mo?na si? w ni? bawi? w grupie.

Miny w lustrze. Poka? min? swoje intencje.

Dzieci maj? ma?? ?wiadomo?? tego, co wyra?a ich mina. Nie zawsze te? prawid?owo rozpoznaj? miny doros?ych, co prowadzi do wielu nieporozumie?. Mo?na si? o tym przekona?, gdy zaproponujemy dziecku: Zrb smutn? min?... Ono zapewne u?miechnie si? i b?dzie przekonane, ?e jego mina wyra?a to, czego oczekujemy, nawet nie zdaj?c sobie sprawy z nieporozumienia. Poni?sze ?wiczenia kszta?tuj? nawyk skupiania uwagi na drugim cz?owieku, gdy chce on co? przekaza?. Zdolno?? do obdarzania uwag? jest tak wa?na, ?e warto wykorzystywa? ka?d? okazj? do jej kszta?towania.

Do ?wicze? potrzebne jest na tyle du?e lusterko, by doros?y i dziecko mogli si? w nim przejrze?. Zaczynamy od ogl?dania twarzy. Potem doros?y, pokazuj?c swoj? twarz w lustrze mw. Patrz na mnie... zrobi?am/ ?em min? weso?a... Zrb tak? sam? min?... Teraz jestem smutna/ ny, mam smutn? min?... Zrb podobn? min?... I znw jestem weso?a i ?miej? si?... Poka? min? to samo... Jestem z?a i marszcz? czo?o... Zrb to. Poka? min?, jak si? z?o?cisz... Obserwuj?c miny doros?ego i swoje, dziecko mo?e je porwnywa? i korygowa? tak, aby by?y zgodne z tym, co zamierza?o pokaza?.

W przedszkolu dziecko pozostaje pod opiek? nauczycielki przez kilka godzin, bez mamy.

Dotychczas dziecko wychowywa?o si? pod piek? mamy (czy innej bliskiej osoby). Do pozostania samemu w sali przedszkolnej nale?y je przygotowywa? stopniowo, ma?ymi kroczkami. (Nikt przecie? nie ka?e skaka? do g??bokiej wody osobie, ktra si? jej boi, a stopniowo pozwala si? z ni? oswoi?.) Mo?na zacz?? od d?u?szego spaceru tylko z tat?, pozostawi? na kilka godzin u dziadkw, pod opiek? zaprzyja?nionej s?siadki, kole?anki mamy, rodzicw kolegw z placu zabaw.

Dzi?ki temu nasz maluch nauczy si? ufa? osobie aktualnie si? nim opiekuj?cej, zwraca? si? ze swoimi problemami, nawi?zywa? kontakt s?owny, s?ucha? i rozumie? innych ( bo ka?dy cz?owiek mwi w sposb w?a?ciwy tylko sobie, u?ywamy r?nych s?w, inaczej uk?adamy zdania, r?na jest nasza mimika i gesty). Wa?ne aby dziecko do?wiadczy?o, ?e je?li mama, czy tata odejdzie to zawsze wrci, bo rodzice s? niezawodni. Dlatego nigdy nie wolno zawie?? dzieci?cego zaufania, obietnice musz? zosta? spe?nione, ustalenia dotrzymane. Dziecko, ktre polega na rodzicach spokojnie pozwoli im odej?? i cierpliwie poczeka na ich powrt, bo wie, ?e rodzice wrc? ?eby je zabra? do domu. Pami?ta? jednak trzeba, ?e powa?nym naruszeniem jego zaufania by?oby potajemne skradanie si? do wyj?cia i opuszczanie dziecka bez po?egnania. Warto te? odnotowa?, ?e dzieci te mia?y du?o mniejsze problemy w przystosowaniu.

Ilustruje to nast?puj?ca tabela.

Tabela II Do?wiadczenie zmiany opiekuna a przystosowanie dzieci

OPIEKUN

LICZBA DZIECI

ZMIANA OPIEKUNA

PRZYSTOSOWANIE

NIEPRZYSTOSOWANIE

Matka

13

8

10

3

??obek

3

1

1

2

Dziadkowie

2

-

-

2

Opiekunka

2

2

2

-

(?rd?o bada? w?asne)

Tak wi?c niezale?nie od tego kto sprawuje opiek? nad dzieckiem na co dzie?, umo?liwienie mu oswojenia si? z sytuacj? pozostania pod opiek? innych osb, np.: pod opiek? s?siadki, mamy kolegi z podwrka, nawet na krtko, pomaga potem przystosowa? si? do przedszkola.

W przedszkolu dzieci bawi? si? w?rd du?ej grupy rwie?nikw

Koniecznie nale?y umo?liwi? dziecku kontakt z rwie?nikami chocia?by na placu zabaw, dzie?mi z s?siedztwa i t p. Nawet je?li zaobserwowali?cie pa?stwo, ?e wasze dziecko preferuje zabaw? samotn?, a kontakty z rwie?nikami to nie ko?cz?ce si? konflikty o zabawki, terytorium zabawy, kolejno?? korzystania ze sprz?tw ... nie wolno z nich rezygnowa?. Tylko w trakcie zabawy w?rd innych dzieci nasz maluszek nauczy si?, ?e wa?ne s? nie tylko w?asne pragnienia, ale trzeba te? liczy? si? z pragnieniami innych osb, dzieli? zabawkami, miejscem, przestrzega? kolejno?ci, wsp?dzia?a?. Kontakt z grup? rwie?nicz? pozwala pozna? regu?y w niej obowi?zuj?ce i przestrzega? ich. Wyniesione z piaskownicy do?wiadczenia oka?? si? bardzo przydatne w przedszkolu. W wieku trzech lat zabawa samotna i egoistyczny stosunek do ?wiata to psychologicznie uzasadniona prawid?owo??. Nie szukajcie wi?c b??dw w swoich oddzia?ywaniach, pozwlcie creczce, czy synkowi pobawi? si? obok innych szkrabw i nie p?d?cie na pomoc za ka?dym razem, gdy wchodzi on w konflikt (chyba, ?e sytuacja jest bardzo drastyczna). Je?li wasze dziecko przyzwyczai si?, ?e rodzice rozwi?zuj? jego problemy to zawsze b?dzie czeka?o na czyj?? pomoc i nie uwierzy, ?e mo?e poradzi? sobie samo. Stara? si? nale?y, by dziecko mia?o okazje uwierzy? we w?asne si?y i umia?o same da? sobie rad? jak najmniej ingerowa? w dzieci?ce zabawy. Trzeba zda? sobie spraw?, ?e konflikty s? nieod??czn? cz??ci? codziennych kontaktw mi?dzyludzkich. Dzieci, ktre ucz? si? samodzielnie radzi? sobie w takich sytuacjach wykona?y decyduj?cy krok w kierunku spo?ecznej dojrza?o?ci.

Wprawdzie wszyscy psychologowie twierdz?, ?e przyja?? umiej? nawi?za? dopiero dzieci oko?o szstego roku ?ycia, to ju? u maluchw obserwujemy jej zal??ki. Obserwuj?c swoje dziecko na placu zabaw, zw?aszcza tam, gdzie ucz?szczaj? te same dzieci, na pewno zauwa?yli?cie, ?e s? w?rd nich r?ne relacje. W?rd nich s? na pewno takie, ktre Wasz szkrab szczeglnie lubi: ch?tnie bawi si? z nimi, cieszy si? na ich widok, nie lubi si? z nimi rozstawa?. Inne po prostu zna. Po przyj?ciu do przedszkola mo?e okaza? si?, ?e b?dzie tam rwnie? kolega z podwrka. Razem dzieci b?d? czu?y si? silniejsze.

Dzieci, ktre po raz pierwszy w przedszkolu spotkaj? tak du?e grono rwie?nikw ?le reaguj? na gwar jaki czyni? , a nawet na same ich towarzystwo. S? to zazwyczaj maluchy wychowywane przez dziadkw (lub innych starszych krewnych), w zwi?zku z tym ?le znosz? ruchliwo??, ha?as, ktry jest nie do unikni?cia, gdy w jednej sali bawi si? du?a grupa. Taka sytuacja m?czy je, napawa l?kiem, wywo?uje agresj? s?own?, b?d? czynn?. Dziecko nie umie bawi? si? z rwie?nikami, wi?c trzyma si? na uboczu, b?d? blisko pani i nie podejmuje zabawy. Nie do??, wi?c, ?e m?czy je zamieszanie czynione przez kolegw, to jeszcze nudzi si?. Dla dzieci poch?oni?tych zabaw? czas umyka niepostrze?enie, dla biernych obserwatorw wlecze si? niemi?osiernie. Przez ca?y dzie? czekaj? na przyj?cie rodzica, a jedyne co je tak naprawd? interesuje to: kiedy przyjdzie mama. Chyba nikt nie chce, aby tak wygl?da? pobyt syna, czy crki w przedszkolu.

W nowym ?rodowisku niezmiernie wa?ne jest porozumienie s?owne

Mama i tata musz? ?wiadomie kszta?towa? mow? dziecka. B?dzie ono wwczas w stanie wyrazi? swoje potrzeby, opowiada? o prze?yciach, spostrze?eniach, do?wiadczeniach. Grono osb przebywaj?cych stale z dzieckiem rozumie jego mimik?, gestykulacj?, swoi?cie nazywane przez nie przedmioty, osoby, czynno?ci. W przedszkolu niestety nie mo?na na to liczy?. nawet je?li podacie pa?stwo nauczycielce list? zachowa? i s?ownik wyra?e?, nie b?dzie ona w stanie zapami?ta? wszystkiego, bo dzieci w grupie jest wi?cej ni? dwadzie?cioro.

Warto wiedzie?, ?e mowie przypada zasadnicza rola w rozwoju orientacji trzylatka. Jest ona bezpo?rednio zwi?zana z wra?eniami i spostrze?eniami. Mowa jest te? narz?dziem my?lenia, stanowi podstaw? kszta?towania si? poj?? i s?dw. Pe?ni tak?e funkcj? reguluj?c?, umo?liwia nowe zwi?zki z lud?mi: doros?ymi i dzie?mi, u?atwia porozumiewanie si? z nimi.

W wieku trzech lat dziecko zna oko?o 1000 s?w. S? to g?wnie rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki. Wi?kszo?? dzieci potrafi budowa? poprawnie krtkie zdania. Wiele g?osek jest jeszcze ?le lub wcale nie wymawiana.

Rozwj mowy dziecka wi??e si? ?ci?le z rozwojem my?lenia. My?lenie trzylatka ma charakter konkretno sytuacyjny, co oznacza, ?e jest ono podporz?dkowane zadaniom praktycznym, rozwi?zywaniu r?norodnych problemw, powsta?ych w czasie zabaw czy codziennych zaj??. Rozwj mowy i my?lenia sprawia, ?e zabawy staj? si? coraz r?norodniejsze, a to z kolei generuje dalszy rozwj mowy i my?lenia. a tak?e pozosta?ych procesw poznawczych.

Poziom rozwoju mowy zale?y w znacznej mierze od ?rodowiska, w ktrym jednostka wzrasta. Chodzi tu o wielo?? pozytywnych kontaktw emocjonalnych, dostateczna ilo?? wzorcw j?zykowych i bod?cw motywuj?cych do mwienia. Czynniki te do?? wyra?nie r?nicuj? przebieg rozwoju mowy.

Rodzice musz? oswaja? dziecko z poprawnym brzmieniem naszego j?zyka, nie na?ladowa? i nie dopasowywa? swojej mowy do dzieci?cego szczebiotu. Nie odgadywa? jego ?ycze? na podstawie gestw, mimiki, ale czeka? a? sprbuje rzecz nazwa? (z wyj?tkiem sytuacji, ktre zagra?aj? bezpiecze?stwu naszego malucha i kiedy sygnalizuje on potrzeby fizjologiczne). Prosz? do dziecka mwi? np. : opisywa? wykonywane aktualnie czynno?ci, to co widzicie i na co chcecie zwrci? jego uwag?, co planujecie robi? za chwil?, po po?udniu... . Zamiast: Mama zrobi ciach, ciach Teraz pokroj? marchewk?. Zamiast: pa? bum, bum, (hau, hau) zobacz jaki ?adny samochd ( du?y pies). Je?li dziecko nie us?yszy poprawnej mowy nie ma szansy si? jej nauczy?. I jeszcze jedno nasz j?zyk ma by? poprawny, ale prosty. Nie wolno na si?? kaza? wielokrotnie powtarza? jednego wyrazu pomimo, ?e dziecko jest ju? sytuacj? zdenerwowane, ani kara?. Czasem lepiej da? mu odpocz?? jaki? czas, a potem maluch sam poka?e i nazwie poprawnie przedmiot, za co koniecznie trzeba je pochwali?, nagrodzi?. Wystarczy powiedzie?: wspaniale potrafisz to powiedzie?, wzmocni? to ca?uskiem, u?ciskiem d?oni... W ?adnym wypadku nie wolno nam mwi?: no nareszcie si? nauczy?e?, ju? my?la?am, ?e nigdy tego nie zrobisz. Zale?y nam przecie? na budowaniu przez dziecko pozytywnego wizerunku swojej osoby, budowaniu jego poczucia w?asnej warto?ci, wiary, ?e przy odrobinie wysi?ku osi?gnie sukces. Tak post?pujemy w przedszkolu i naprawd? nawet zupe?nie nie mwi?ce dzieci, jak i te, ktrych mowa bardziej przypomina j?zyk japo?ski ni? polszczyzn? szybko ucz? si? mwi?.

Warto zadba? o umiej?tno?ci samoobs?ugowe dzieci

Kolejnym zadaniem dla rodzicw jest pozwolenie dziecku na samoobs?ug?. Powinni stara? si? aby samodzielnie jad?o, ubiera?o si? i rozbiera?o, my?o r?ce, za?atwia?o si? w ubikacji. Im bardziej dziecko samodzielne tym mniej zale?ne od osb doros?ych. Dziecko sprawniejsze w zakresie samoobs?ugi zyskuje wi?ksze poczucie sprawstwa i wewn?trznej mocy, poniewa? nie potrzebuje pomocy od innych lepiej siebie ocenia. Niezale?no?? w zaspakajaniu potrzeb ma wp?yw na obraz w?asnego ja, otwarto?? wobec nowych sytuacji i innych osb. Ma to niew?tpliwie wp?yw na przebieg procesu przystosowania do nowego ?rodowiska. Warunkiem usamodzielnienia si? dziecka jest jego zaradno??, czyli umiej?tno?? wykonywania pewnych czynno?ci, g?wnie samoobs?ugowych, bez pomocy doros?ych. Jest to konsekwencja rozwijaj?cego si? w?asnego Ja", szczeglnie w zakresie samokontroli, a takie rosn?cej sprawno?ci dziecka.

Co umie dwulatek?

Dwulatek lubi pomaga? doros?ym w pracy domowej: du?o przy tym mwi, wszystkiego dotyka, zagl?da w ka?dy k?t i bez przerwy pyta. Stara si? wykona? polecenia doros?ych i cieszy go ka?da pochwa?a. Dwuip?roczne dziecko umie przynie?? z kuchni szklank? z wod? (nape?nion? do 3/4 wysoko?ci naczynia) bez rozlania. Potrafi samodzielnie w?o?y? majteczki i spodenki, a tak?e na?o?y? skarpety i buciki na n?ki, ale nie radzi sobie jeszcze ze sznurowad?ami i klamerkami. Prbuje rozpi?? guziki przy p?aszczu: rozci?ga i wypycha palcem guziki z dziurek.

W drugim i trzecim roku ?ycia obserwuje si? przyrost wielu umiej?tno?ci. I tak:

odpi?? guziki potrafi 35% dwulatkw i do 95% trzylatkw.

zapi?? guziki potrafi 20% dwulatkw i do 50% trzylatkw.

wk?ada? p?aszczyk potrafi 25% dwulatkw i 75% trzylatkw.

wk?ada? buciki potrafi 55% dwulatkw i 75% trzylatkw.

Co umie trzylatek?

Trzylatek potrafi umy? twarz i r?ce (nie mocz?c ubrania), a potem wyciera je r?cznikiem. Umie ju? samodzielnie je??. Doskonali te umiej?tno?ci w zabawie i z zapa?em karmi lalki, a tak?e k?pie je i czesze. Ponadto stara si? wyr?cza? doros?ych w prostych czynno?ciach: podaje r?ne przedmioty (?y?ki, widelce, zabawki), potrafi tak?e przypilnowa? dziecka w wzku. Pomaganie doros?ym sprawia mu wyra?n? przyjemno??. Z przedstawionej listy umiej?tno?ci wynika, ?e trzylatek sporo ju? potrafi, a w czwartym roku ?ycia nast?puje dalszy niebywa?y wzrost opanowanych przez dziecko umiej?tno?ci samoobs?ugowych. Jednak wiele zale?y tu od tego:

w jakim stopniu doro?li pozwalaj? dziecku na samodzielne, cho? niezdarne wykonywanie czynno?ci samoobs?ugowych

czy dziecko jest zach?cane do radzenia sobie w zwyczajnych sytuacjach ?yciowych i czy okazuje si? mu rado??, gdy upora si? z wykonaniem takich czynno?ci.

Trzeci rok ?ycia jest u dzieci w?a?ciwym okresem dla kszta?towania nawykw w zakresie samoobs?ugi oraz nawykowego respektowania zasad zachowania si? w domu, w przedszkolu, na ulicy, w sklepie itd. Dziecko reprezentuje ju? bowiem spory poziom rozwoju samokontroli i dlatego mo?na z powodzeniem kszta?towa? poczucie odpowiedzialno?ci za to, co czyni.

Bodaj najwa?niejsza jest dba?o?? o to, aby dziecko by?o sk?onne doprowadza? do ko?ca wykonywane czynno?ci Chodzi o to, aby unikn?? z?ego nawyku do byle jakiego wykonywania polece?. Na pocz?tku b?dzie to k?opotliwe, bo doros?y musi by? przy dziecku i podtrzymywa? je w samodzielnym osi?ganiu celu: trzeba bowiem zach?ca?, przypomina? i podpowiada? to, co dziecko ma zrobi?. Wa?ne, aby okazywa? rado??, gdy dziecko osi?gnie cel, gdy? w ten sposb uczy si? ono odczuwa? przyjemno?? z wykonania czynno?ci Potrzebna jest tak?e cierpliwo?? i systematyczno??, bo dziecko musi wiele razy powtarza? czynno??, a? j? opanuje, a potem do przys?owiowego znudzenia ?wiczy?, aby czynno?? ta przybra?a posta? nawyku,

Obserwuj?c dzieci przychodz?ce do przedszkola odnosi si? wra?enie, ?e obecnie s? mniej samodzielne ni? kiedy?. Zapracowani i zm?czeni rodzice zbyt cz?sto wyr?czaj? dzieci w najprostszych czynno?ciach: bo tak jest szybciej i wygodniej. Mniejsz? wag? przywi?zuj? tak?e do konieczno?ci wczesnego kszta?towania czynno?ci samoobs?ugowych. Na dodatek niektrzy rodzice t?umacz? to ide? bezstresowego wychowania dziecka, a babcie wyr?czaj?c wnuka argumentuj?: jest taki malutki, jeszcze si? w ?yciu dosy? napracuje. Wiele jest tutaj nieporozumie? i braku wyobra?ni. Dziecko posiada naturaln? ch?? nabywania tych umiej?tno?ci: metod? prb i b??dw, niezgrabnie, powoli, ale samodzielnie. Sprawia mu to rado?? i satysfakcj?. ?le zrozumiana troskliwo?? lub po?piech t?amsz? j?, a w zamian ucz? bezradno?ci.

Kiedy zaczyna mija? szok adaptacyjny, zwi?zany z przyj?ciem do przedszkola, okazuje si?, ?e dzieci wymuszaj? na nauczycielkach daleko id?c? pomoc w takich na przyk?ad sytuacjach: przychodz?c do przedszkola sporo dzieci stoi bezradnie w szatni i nie prbuje nawet zdejmowa? ubranek ani ich zak?ada?; w trakcie posi?kw, gdy nauczycielce uda si? ju? dzieci posadzi? przy stolikach, czekaj?, ?eby je karmi?: wi?kszo?? dzieci chce, aby nauczycielka usiad?a blisko, zabawia?a dziecko opowiadaniem i podawa?a k?ski, a ono je ?askawie zje.

Poniewa? nauczycielka jest jedna a dzieci du?o, niemo?liwe jest spe?nienie takich oczekiwa?. Zreszt? nie o to tutaj chodzi. Celem wychowania jest przecie? ukszta?towanie czynno?ci samoobs?ugowych u dzieci, a potem przekszta?cenie ich w nawyki.

Uczy? trzeba dziecko kulturalnego spo?ywania posi?ku: w?a?ciwego siedzenie na krze?le przy stole i zajmowania si? tym, co trzeba: jedzeniem. Wa?ne jest, aby dziecko rozumia?o, po co usiad?o przy stole i czego si? od niego oczekuje. Istotne s? tu formy grzeczno?ciowe: Dzi?kuj?... By?o smaczne... Prosz?... Przepraszam - nie chcia?em... itd.

Z?e nawyki tworz? si? wwczas, je?eli jedzenie mylone jest z zabaw?: gdy doros?y biega za dzieckiem wciskaj?c mu do ust ?y?k? z pokarmem albo zabawia dziecko i wykorzystuje ka?dy moment, aby zmusi? je do prze?kni?cia pokarmu. Jest to niepotrzebne i fatalne w skutkach. Przecie? umiej?tno?? jedzenia u trzylatkw jest du?a: co trzecie dziecko potrafi ju? je?? ?y?k? poprawnie i estetycznie.

Dobrych manier przy stole mo?na nauczy? skutecznie, gdy doros?y:

- w odpowiednim momencie podpowie dziecku, co ono ma zrobi?,

- nie b?dzie sk?pi? pochwa?, gdy dziecko dobrze si? zachowuje,

- w nagrod? pozwoli dziecku zje?? dodatkowy deser (musi to by? to, co ono lubi).

Czasem konieczna bywa ?agodna kara - na przyk?ad wyproszenie od sto?u. Jednak wsplne spo?ywanie posi?kw nie mo?e by? dla dziecka udr?k?. Doro?li musz? by? konsekwentni w swoich wymaganiach, ale nie mog? zapomina? o umiarze i wyczuciu tego, co w danej chwili jest wa?ne.

Szczeglnie wa?ne w kszta?towaniu samodzielno?ci dziecka jest w?a?ciwe ubieranie go do przedszkola. Wygodne ubranie, ktre dziecko mo?e ?atwo rozpi??, ?ci?gn??, zdj?? czy podci?gn?? wp?ywa korzystnie na szybko?? jego samodzielnych dzia?a? i poczucie osi?gania sukcesu.

Ubir 3-latka a samodzielno?? w korzystaniu z toalety.

Dzieci sygnalizuj? swoje potrzeby fizjologiczne w ostatniej chwili i wtedy liczy si? ka?da sekunda. Je?li dziecko ma na sobie spodnie na gumk? to samo mo?e je szybko ?ci?gn?? i zrobi? siusiu. Natomiast, gdy ma na sobie spodnie d?insowe, zapinane na metalowy guzik i suwak, to musi wykona? dodatkowo kilka trudnych dla niego czynno?ci. Najpierw musi poradzi? sobie z guzikiem, ktry na og? trudno si? rozpina. Potem musi rozpi?? gruby, metalowy suwak, w ktry czasem wsuwa si?" za d?uga koszulka czy bluzeczki. Taka nerwowa szamotanina op?nia lub blokuje w?a?ciwe spe?nienie potrzeby i cz?sto ko?czy si? zmoczeniem rzeczy.

Gdy spodnie maj? dodatkowo skrzany pasek lub szelki to samodzielne poradzenie sobie w toalecie jest dla 3-latkw za trudne. Szelki zapinane s? na guziki lub metalowe klamry; s? d?ugie i cz?sto przy robieniu siusiu wpadaj? do sedesu. Nauczycielka zawsze gotowa jest do pomocy maluchowi ale czy zd??y pomc wszystkim maj?c 25 dzieci w grupie?

Dzieci w przedszkolu myj? r?ce z podci?gni?tymi r?kawami by ich nie zmoczy?. Jest to mo?liwe tylko wtedy, gdy r?kawy bluzeczek s? odpowiednio lu?ne. Gdy s? za ciasne i nie daj? si? podci?gn?? dziecku bardzo trudno b?dzie ich nie zmoczy?.

Dzieci w przedszkolu rozbieraj? si? d snu, przebieraj? na ?wiczenia gimnastyczne, a potem ponownie ubieraj?. Rajstopy, skarpety s? tymi cz??ciami garderoby, ktre mog?yby w?o?y? samodzielnie. Dlatego warto zadba?, aby by?y one lu?ne ( je?li rano mama z trudem w?o?y je crce czy synkowi z pewno?ci? s? zbyt ciasne) i bez pl?cz?cych si? pomi?dzy paluszkami nitek, jak w prawie wszystkich wzorzystych rajstopkach i skarpetkach.

Kapcie: najlepsze s? kapcie na gumowej podeszwie, zapinane na rzepy bo dziecko mo?e samo je za?o?y? i zapi??. Kapcie wi?zane nie nadaj? si?, gdy? ?aden 3-latek nie potrafi wi?za? sznurwek. Przy tym sznurowad?a pl?cz? si?, robi? si? na nich sup?y, wypadaj?, gubi? si?.

Buty do chodzenia po dworze powinny by? wygodne i na tyle lu?ne by dziecko samodzielnie mog?o w?o?y? do nich stopy, bez specjalnego wciskania. Najlepiej, gdy buty zapinane s? na rzepy bo wtedy dziecko samo potrafi je w?o?y? i zapi??, czyli szybko staje si? samodzielne. Buty sznurowane zdecydowanie wyd?u?aj? czas ubioru i op?niaj? wyj?cie do ogrodu, ale przede wszystkim ograniczaj? dzieci w osi?ganiu samodzielno?ci w tym zakresie. Za ma?e lub zbyt ciasne buty s? przyczyn? wielu trudno?ci podczas zak?adania, cz?sto ko?cz?cych si? p?aczem. Tych negatywnych reakcji emocjonalnych warto unikn??; mo?na im ?atwo zapobiec kupuj?c lu?ne i wygodne buciki.

Inne uwagi odno?nie ubioru

Szczegln? uwag? nale?y zwrci? na sprawno?? suwakw przy kurtkach. Dzieci nie potrafi? same ich zreperowa? natomiast gdy zaczyna zajmowa? si? tym nauczycielka, to robi to kosztem nie zwracania uwagi na pozosta?e dzieci. Trzylatek z czasem nauczy si? sam zaci?ga? i rozpina? suwak ale ten musi by? sprawny.

Wszystkie ubrania dziecka w przedszkolu powinny by? oznakowane (najlepiej inicja?ami), gdy? maluchy cz?sto gubi? drobne cz??ci swojej garderoby, takie jak r?kawiczki, szaliki, apaszki.

Wszystkie powy?sze uwagi wyp?ywaj? z do?wiadczenia pracy z dzie?mi trzyletnimi. Mamy nadziej?, ?e b?d? one pomocne w przygotowaniu Pa?stwa dziecka do przedszkola.

Warto wzi?? pod uwag? (przy zakupie i wyborze garderoby do przedszkola), ?e im wygodniejsze i ?atwiejsze w piel?gnacji s? rzeczy, jakie dziecko zak?ada do przedszkola, tym lepiej. Rodzice zaoszcz?dz? sobie pracy i zdenerwowania, a dzieci niepotrzebnej presji, poniewa? w zabawie trzeba si? mc czasem pobrudzi?. Szczeglnie kreatywne zabawy z ziemi?, piaskiem, wod?, glin?, farbami czy innymi materia?ami pobudzaj?cymi fantazj?. W ich trakcie pobudzone s? wszystkie zmys?y dzieci. Ponadto pomagaj? one w roz?adowaniu napi?cia emocjonalnego, agresji. Jak ma?o istotna jest w przeciwie?stwie do tego poplamiona, czy nawet rozdarta garderoba.

Dziecko powinno umie? si? bawi?.

Okres od 2 do 4 roku ?ycia nazywany jest wiekiem zabawy. Nieomal wszystkie czynno?ci wykonywane przez dzieci w tym okresie zdaj? si? by? zabaw?. W tym samym okresie dziecko robi niebywa?e post?py w osi?ganiu samodzielno?ci, w umiej?tno?ciach porozumiewania si? z innymi, w zdobywaniu wiedzy o ?wiecie itd. To w?a?nie dzi?ki zabawie dzieci czyni? takie spektakularne post?py, bo dla nich jest to najefektywniejszy sposb uczenia si?. Zabawa bowiem, anga?uj?c wszystkie zmys?y dziecka, skupia ca?kowicie jego uwag? na wykonywanych czynno?ciach.

Przez sensown? zabaw? mo?na w radosny sposb kszta?towa? charakter dziecka, uczy? je cierpliwo?ci, skupiania uwagi, doprowadzania czynno?ci do ko?ca (nawet pomimo niepowodze?), pos?usze?stwa, w?a?ciwego zachowania, obdarzania uwag? inn? osob?, rado?ci ?ycia; rozwija? zainteresowania innymi lud?mi i ?wiatem, poczucie humoru, wyobra?ni? i t d...

Warto wi?c, bli?ej przyjrze? si? dzieci?cym zabawom, zastanowi? si? nad ich w?a?ciwym ukierunkowaniem.

Popatrzmy najpierw jak dzieci ucz? si? bawi?. Gdy zabawka jest nowa, wzbudza zainteresowanie. Dziecko chce j? pozna? tak, jak ka?dy nowy przedmiot: bierze do r?k i ogl?da" palcami, przygl?da mu si?, potrz?sa, stuka, przek?ada z miejsca na miejsce, prbuje rozmontowa?. Na tym koniec. Je?eli doros?y nie poka?e (nie nauczy), jak zabawk? wykorzysta? w zabawie, dziecko b?dzie j? traktowa? jak zwyczajny przedmiot. Gdy zaspokoi ciekawo?? -odrzuci nawet wwczas, gdy zabawka jest ?adna i ciekawa. Bywa te?, ?e gdy dziecko nie wie, jak sensownie pos?ugiwa? si? przedmiotem: zabawk?, u?ywa go dla zaspokojenia potrzeby ruchu: rzuca nim, u?ywa zamiast kija, mocuje si? z nim itd. Takie prymitywne zastosowanie przedmiotw wprowadza wiele ciekawego: jest g?o?no i wszystko si? zmienia, bo przedmioty p?kaj?, ?ami? si? itd. Dziecko poznaje si?? swego dzia?ania i zaczyna czerpa? przyjemno?? z niszczenia rzeczy.

Obserwuj?c maluchy w przedszkolu ?atwo rozpozna? te dzieci, z ktrymi doro?li si? bawi?. Takie dziecko wchodzi do sali zabaw, wybiera zabawk? i potrafi si? ni? bawi? przez d?u?szy czas.

Inaczej zachowuj? si? dzieci, ktrym rodzice po?wi?caj? zbyt ma?o czasu i zbyt ma?o si? z nimi bawi?. Takie dziecko:

wchodzi do sali zabaw i zaczyna biega?,

bierze do r?ki przedmiot, na ktrym w danym momencie skupi?o uwag?, ogl?da go przez krtk? chwilk? i rzuca na pod?og?,

biegnie do nast?pnego przedmiotu po to, aby go potrzyma? przez moment w r?ce i zaraz rzuci?,

kiedy pobie?nie ogl?dnie wszystko, zaczyna si? nudzi?, a z nudw niszczy rzeczy.

R?nica jest ogromna. Dzieci, ktre potrafi? si? bawi?, d??? do panowania nad przedmiotami i manipuluj? nimi, tworz? przy ich pomocy nowe sytuacje, wed?ug w?asnych pomys?w. Dlatego bawi?c si?, s? skupione, uwa?ne i radosne.

O dzieciach, ktre przerzucaj? uwag? z jednego obiektu na drugi i na niczym nie potrafi? si? skupi? d?u?ej, mwi si?, ?e s? w niewoli bod?cw przypadkowych.

Ci?g?e przenoszenie uwagi na inne przedmioty powoduje, ?e dzieci te niczego dobrze nie mog? pozna?. Ich ?wiat przypomina roztrzaskane lusterko, ka?dy kawa?ek osobno i nic si? z niczym nie ??czy. Dlatego maj? spore k?opoty z rozumnym funkcjonowaniem.

Pedagodzy i psycholodzy s? sk?onni dopatrywa? si? przyczyn takiego zachowania w zaburzeniach rozwojowych i wadliwych postawach rodzicw. Prof. Gruszczyk-Kolczy?ska zwraca uwag?, ?e mo?e si? to wi?za? z zaniedbaniem dzieci?cych zabaw. Z Jej do?wiadcze? wynika, ?e dobrym sposobem uwolnienia z takiej niewoli jest zabawa: wci?ganie dziecka do wsplnej zabawy, organizowanie sprzyjaj?cych do niej okoliczno?ci stosownie do mo?liwo?ci dziecka, podtrzymywanie zabawy, aby trwa?a mo?liwie d?ugo.

Doro?li musz? nauczy? dziecko bardziej z?o?onych zabaw. Je?li tego nie zrobi?, dziecko zatrzyma si? w rozwoju zabaw ma manipulowaniu, a gdy zaspokoi ciekawo??, odrzuci zabawk? jako co? zb?dnego.

OTO NIEKTRE PROPOZYCJE

Budowanie z klockw maj?ce na celu rozbudzanie konstruowania/ tworzenia z wyobra?ni.

Potrzebne s? zwyczajne drewniane klocki do budowania. Musi by? ich bardzo du?o. Klocki trzeba wysypa? na dywan. Dobrze jest mie? tak?e dywaniki (kawa?ki podgumowanej wyk?adziny w jednolitym kolorze, troch? wi?ksze od wycieraczki), ktre dobrze organizuj? zabaw?: dziecko siada przed nim i bawi si?, uk?adaj?c na nim przedmioty.

W celu rozbudzenia ch?ci skonstruowania czego? wspania?ego trzeba przed dzieckiem roztoczy? wizj?:

przedstawi? gestami i s?owami to, co ono ma stworzy?. Na przyk?ad tak: Twj pajacyk chce mieszka? w takim domku (gesty pokazuj?ce obszerno?? budowli). W domku z klockw... Taki domek mo?na postawi? tu (gest), na dywanie... S? tam.... Wystarczy zawiesi? g?os, aby dziecko w??czy?o si? i dopowiedzia?o, w jakim domku pragnie mieszka? jego pajacyk. Doros?y rozk?ada dwa dywaniki, siada przed nimi i zaprasza dziecko do zabawy. Proponuje: Zbudujemy dom dla tej lalki (pokazuje ma?? lalk?)... Podawaj klocki i buduj ze mn?... Wystarczy zbudowa? troch? wi?ksz? bram?, potem umie?ci? w niej laleczk? i podziwia? nowy domek lalki. Teraz zamiana rl: dziecko buduje i jego pomys?y s? najwa?niejsze, doros?y zach?ca, podaje klocki i zwyczajnie pomaga je ustawia?. Na koniec wsplnie zachwycaj? si? budow? (np. domkiem dla pajacyka, gara?em dla samochodu itd.).

Trzylatek, niestety, nie potrafi jeszcze skupi? si? na zabawie d?u?szy czas, je?li doros?y w niej nie uczestniczy, je?li nie ma go obok i nie nadaje zabawie specjalnego znaczenia. Pami?tajmy , ?e dziecko uczy si? zachowa? od najbli?szych doros?ych. Bawi?c si? z dzieckiem skupiamy jego uwag? na zabawie, by dziecko mog?o uczy? od nas koncentrowania uwagi na wykonywanych czynno?ciach.

Coraz d?u?sze i bardziej z?o?one zabawy

Dzieci przypisuj? zabawkom cechy cz?owiecze i chc? aby zachowywa?y si? tak, jak one - karmi? zabawki, k?ad? do snu itp. Warto to rozwin?? i przekszta?ci? w rozbudowan? zabaw?. Wystarczy by? przy dziecku i podpowiada?, co te? dalej mo?e ono zrobi?.

Karmienie lalki. Uczenie dzieci czynno?ci samoobs?ugowych i dobrych manier mo?na znakomicie wple?? w sytuacje zabawowe. Doros?y pokazuje dziecku lalk? (misia itp.) i stwierdza: Lalka jest g?odna... Oczywi?cie, dziecko natychmiast zaczyna j? karmi?. Doros?y podpowiada: Wcze?niej umyj jej r?ce i buzi?. Z brudnymi r?kami do jedzenia siada? nie mo?na... Dziecko na niby umy?o lalk? i zaczyna karmi? lalk?. Ale karmienie trwa krtko trzeba wi?c przed?u?y? czas skupienia na tej zabawie. Doros?y podpowiada: Zjad?a obiadek i chce jej si? spa?. Po?? j? i przykryj ko?derk?,... To wystarczy. Nast?pnym razem mo?na przed?u?y? zabaw? z karmieniem lalki o kolejny element, np. zaproponowa? spacer z lalk? w wzku.

Trzeba misia po?o?y? spa?. Doros?y pokazuje dziecku misia i stwierdza: Oj, spa? mu si? chce... Ziewa... Dziecko chce natychmiast u?o?y? misia i nakry? go kocykiem. Doros?y dziwi si?: Ale brudne ?apki i umorusany nosek... I pewno jest troszeczk? g?odny... Dzi?ki temu wprowadzeniu zabawa rozbudowa?a si? o kilka elementw i trwa znacznie d?u?ej. Potrzebne jest jeszcze zako?czenie: Doros?y spogl?da na ?pi?cego misia i mwi szeptem: Smacznie ?pi... Ma czyste ?apki i czysty nosek... W brzuszku pe?no... Dobrze mu si? ?pi... W podobny sposb mo?na rozbudowywa? inne zabawy.

Je?li dziecko zaczyna prowadzi? zabaw?, wymy?la? nowe warianty, pozwlmy mu na to. Samo da nam wskazwki, powie co i jak mamy robi? i b?dzie szcz??liwe, je?li dobrze wczujemy si? w wyznaczon? nam rol?.

Inne zabawy

Podr?e na niby - tramwajem, autobusem, poci?giem. Potrzebne kilka krzese?, fotel kierowcy, k?ko-kierownica. Jest to tak atrakcyjna zabawa, ?e dzieci chc? si? w ni? bawi? bodaj ka?dego dnia. Przy niewielkiej pomocy ze strony doros?ego dzieci same wymy?l? wiele wariantw tej zabawy.

S?uchaj i odnajduj - robimy d?ug? list? przedmiotw znajduj?cych si? w domu i prosimy, by dziecko wszystkie je odnalaz?o. Oznacza to, ?e maluch musi uwa?nie wys?ucha?, by mc p?niej odnale?? wymienione rzeczy. Gdy potem dziecko nie chce s?ucha? doros?y (ze ?miechem) przypomina, jak dobrze mu sz?o w tej grze.

Czapka, ktra s?ucha - czapka (stary kapelusz itp.) z doszytymi lub doklejonymi d?ugimi uszami. Mwimy dziecku, ?e czapka ma specjalne w?a?ciwo?ci, ktre ujawniaj? si? wtedy, gdy ten, kto maj? na g?owie, patrzy mwi?cemu prosto w oczy i skupia si? na tym, co tamten ma do powiedzenia. Gdy chcemy, by dziecko uwa?nie nas wys?ucha?o, wr?czmy mu to nakrycie g?owy.

Wypuszczona para. Kiedy dzieci zaczynaj? si? k?ci?, zapowiedzcie im, ?e musz? wypu?ci? nieco pary. Dajcie im pirko, ktre powinny utrzyma? jak najd?u?ej w powietrzu, wy??cznie poprzez dmuchanie. G??bokie oddychanie, ktrego wymaga zabawa, uspokoi dzieci i roz?aduje napi?cie.

Robienie gier i zabawek razem z dzieckiem. Rozwija wyobra?ni? i pomys?owo??, na co nie ma szans, gdy wszystkie zabawki dziecka s? gotowe.

Puzzle. Pocztwki, ilustracje z kolorowych gazet tniemy na 3,4 cz??ci; razem z dzieckiem sk?adamy w ca?o??.

Domek dla lalki, misia czy innych zabawek. Z pude?ek tekturowych, z tektury.

Papierowa koszykwka. Z papieru (starych gazet) robimy kilkana?cie kul, np. po 5 na uczestnika. Kto wrzuci wi?cej kul do ustawionego na ?rodku pokoju kosza (czy innego du?ego pojemnika)?

Kartki ?wi?teczne, imieninowe; ozdoby choinkowe. Wieszanie rysunkw dziecka w widocznym miejscu.

Ogl?danie z dzieckiem telewizji, wsplne odgrywanie obejrzanych bajek. Urealnia ?wiat TV. Pozwala na poznanie emocjonalnej reakcji dziecka na obejrzane obrazy i wybr programw, ktre chc? pozwoli? dziecku ogl?da?.

Przygotowa? siebie

Pj?cie dziecka do przedszkola to niew?tpliwie wa?ne wydarzenie w ?yciu ca?ej rodziny. Dlatego oprcz niego rwnie? najbli?si musz? si? do tego przygotowa?. Cz?sto mama (lub tata) boi si?, ?e dziecko nie poradzi sobie, bo jest zbyt wra?liwe, nie mo?e zdecydowa? si? do ktrego przedszkola je pos?a? do: tego blisko domu czy do renomowanego na drugim ko?cu miasta. Ten niepokj udzieli si? dziecku i z pewno?ci? nie b?dzie w stanie zaakceptowa? nowego miejsca.

Z pewno?ci? istnieje wiele powodw dla ktrych rodzice z mieszanymi uczuciami my?l? o posy?aniu dziecka do przedszkola. Dlatego powinni oni u?wiadomi? sobie swoje obawy i postara? si? rozpozna?, jakie uczucia wywo?uje w nich fakt, ?e ich dziecko b?dzie ucz?szcza?o do przedszkola. Dzi?ki temu mog? unikn?? oni dwuznacznych sygna?w, ktre dezorientuj? dziecko. Dziecko doskonale wyczuje, co rzeczywi?cie dzieje si? we wn?trzu jego rodzicw i jest zmieszane, kiedy mwi? oni co? innego co ono nie?wiadomie czuje. Rodzice musz? by? pewni, ?e przedszkole to najlepsze miejsce dla ich pociechy i nie w?tpi? w to gdy dziecko p?acze i kaprysi przed wej?ciem do sali. Pod ?adnym pozorem nie nale?y przed?u?a? porannego rozstania. Powinno by? ono czu?e, ale zdecydowane i krtkie. D?ugie sceny po?egnania przyczyniaj? blu i obaw obu stronom. Nie pomagaj? one ?wie?o upieczonemu przedszkolakowi, lecz tylko prowadz? do niepewno?ci, dziecko czuje, ?e rodzice si? obawiaj?, i ?e rozstanie jest dla nich trudne. W takich sytuacjach rodzicom rzadko kiedy udaje si? uspokoi? dziecko. Wychowawczyni mo?e o wiele ?atwiej i szybciej odwrci? uwag? dziecka, gdy rodzice opuszcz? ju? przedszkole. Trudno jej natomiast nawi?za? kontakt z kurczowo trzymaj?cym si? rodzica maluchem. Zazwyczaj, gdy rodzice zgin? z pola widzenia wkrtce w??czaj? si? do zabawy i czuj? si? coraz lepiej.

Je?li dziecko we w?a?ciwym momencie zacznie ucz?szcza? do przedszkola i zosta?o do niego odpowiednio przygotowane, rzadko kiedy pojawiaj? si? d?ugotrwa?e problemy. Fakt, ?e pierwszy okres wymagaj?cy przyzwyczajenia si? do przedszkola jest czym? najzupe?niej normalnym. My doro?li tak?e prze?ywamy stres, kiedy np. zmieniamy prac?.

Niedopuszczalne s? te? zachowania doros?ych, ktre utrudniaj? dziecku przedszkoln? inicjacj? polegaj?ce na zastraszaniu, b?d? litowaniu si? nad nim.

Je?li dziecko us?yszy od matki (albo innej osoby opiekuj?cej si? nim): Jeste? taki niegrzeczny, ?e nie mog? ju? z tob? wytrzyma?. Pjdziesz do przedszkola tam si? nauczysz jak nale?y si? zachowywa?. , albo Uspokj si? , bo za kar? pjdziesz do przedszkola. Takie i podobne wypowiedzi powoduj?, ?e trzylatek zaczyna si? przedszkola ba?. Wyobra?a je sobie jako miejsce, gdzie posy?a si? niegrzeczne dzieci za kar?.

Zdarza si?, ?e dziadkowie u?alaj? si? nad dzieckiem: Jaki ty jeste? biedny. Musisz chodzi? do przedszkola. Wypowiedzi tego typu, cho? powodowane mi?o?ci? i trosk? o jego losy wyrabiaj? niew?a?ciwy obraz przedszkola i l?k przed nim.